piątek, 6 maja 2011

Zmęczenie materiału - Sean Williams

Przypomniało mi się że Tifa chciała moją opinie do "Zmęczenia materiału" Seana Williamsa ;) więc oto i ona:

Zmęczenie materiału - Sean Williams


Książka ta jest mieszanką wątku kryminalno-sensacyjnego z SF. Czytało się nieźle, gdyż nie było tu bełkotu naukowego typowego dla niektórych książek sf ;) Owszem, są opisy sytuacji zastanej i realiów świata, jednak jest to zgrabnie podane.

Ogólnie akcja dzieje się w roku 2096, w świecie po nuklearnej wojnie i przyglądamy się sytuacji w mieście Kennedy, które aby przeżyć, zamknęło się na wiele lat. Wypracowało ono swoją gospodarkę zdolną utrzymać określoną liczbę mieszkańców - dlatego konieczne było zamknięcie się przed uchodźcami. Skutkiem był m.in. brak najnowszej technologii i świeżych zasobów. Miasto kładło duży nacisk na recykling i sobie radziło. Jednak w książce przychodzi taki moment, że trzeba zmienić politykę w stosunku do świata zewnętrznego. Jest to bardzo ryzykowna decyzja, której nie ułatwia pojawiająca się ostatnio fala zabójstw i kradzieży danych. Zagadkę stara się rozwiązać detektyw z miejscowej policji, Phil Roads. Co się okaże?
A nie powiem :) [4/5]

czwartek, 28 kwietnia 2011

Obrodziło Azjatami ;-)


8. Chiny od ZhangSan


9. Korea Południowa od Melissii


10. Tajwan od Rueyi


Super, chcialam bardzo kartkę z Azji :) A tu mam trzy i to naraz - dziś wyciągniete ze skrzynki ;)

piątek, 22 kwietnia 2011

Komentarze książkowe

(Dla tych co nie czytali na LC)

Kryminał Tango - K.S. Rutkowski

Zbiór krótkich historyjek, z których każda dzieje sie w celi wieziennej. Język jest adekwatny, sa przekleństwa. Świat przedstawiono dosadnie - opisy są brutalne i czasem obrzydliwe :) Po jednym opowiadaniu zrobiłam chwile przerwy.. Książke polecam, ale nie jest ona dla dzieci (nie tylko ze względu na język). Szkoda że jest tak cienka. [5/5]

~ ~ ~

Dobry pies - Susan Wilson

Książka jest podzielona na dwa równoległe wątki: opis życia Adama oraz punkt widzenia psa. Nie podobał mi sie ten pierwszy, bo jest to opowieść niemal wyłącznie w trzeciej osobie z wyszczególnieniem kazdej czynności jaką Adam wykonał. Coś w stylu: przełknął ślinę, spojrzał, podrapał sie. Zbyt przedłuża to książkę i trochę przynudza.
Sytuację ratuje tylko "psi" wątek, który ma dynamiczniejszy styl narratorski [że tak sie wyrażę]. Dopiero od połowy książki mi sie zaczęło podobać w obu wątkach i akcja nabrała większego tempa. Dlatego ma trzy gwiazdki, a nie dwie.
Historia jest fajną bajką o przyjaźni z psem, ale zbyt dużo przedłużania. [3/5]

PS
A propos opisu okładkowego - jest on nieco naciągany..