Ale pomyślałam, że pochwalę się kwiatem adenium :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rośliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rośliny. Pokaż wszystkie posty
środa, 18 kwietnia 2012
sobota, 3 września 2011
roślinki - bilans ;)
A więc musze przyznać że bonsai mi sie deczko znudziło ;) Bardziej mnie interesuje adenium jednak.
Obie kosodrzewiny należą do przeszłości - uschły i dziś wyrzuciłam.
Klon jeszcze żyje :) obcięłam mu liście by wyrosły nowe - jest ich teraz więcej.. i jakiś czas temu wygięłam go na drucie :> Zobaczymy co dalej
Świerk podrósl o centymetr i wypuścił małe odrosty.
Mama twierdzi że karmona tez mi urosła - możliwe ;)
A adenium obesum? trzy sadzonki maja sie doskonale, przytyły i podrosły, zas adenium arabicum ma sie średnio - podsychaja liście, ale może sie jeszcze rozbuja :) chyba nawozu brak, ale jakoś nigdy nie mam weny by go dodac ;)
Za to z 21 nasion tj, po trzy na 7 odmian wyrosły zaledwie 3 gatunki: 1x letter, 3x lula i 1x harry white. Resztę w większości podjadł robak - rozgrzebałam by sprawdzić co sie stało z nasionami. I postanowiłam dać szanse jednemu niewyrośniętemu nasionku (odmiana lemon), bo wygląda na niezgnite a robala nie zauważyłam - ale ruszylam je wiec moze nic z tego nie wyjść :) Inna rzecz ze jak kiełki podrosły to zdjełam okrycie szklarni, wiec mogłam juz dawno przesuszyć to jedno nasionko. Zobaczymy
A zdjęcia? dopadł mnie leń :P
Obie kosodrzewiny należą do przeszłości - uschły i dziś wyrzuciłam.
Klon jeszcze żyje :) obcięłam mu liście by wyrosły nowe - jest ich teraz więcej.. i jakiś czas temu wygięłam go na drucie :> Zobaczymy co dalej
Świerk podrósl o centymetr i wypuścił małe odrosty.
Mama twierdzi że karmona tez mi urosła - możliwe ;)
A adenium obesum? trzy sadzonki maja sie doskonale, przytyły i podrosły, zas adenium arabicum ma sie średnio - podsychaja liście, ale może sie jeszcze rozbuja :) chyba nawozu brak, ale jakoś nigdy nie mam weny by go dodac ;)
Za to z 21 nasion tj, po trzy na 7 odmian wyrosły zaledwie 3 gatunki: 1x letter, 3x lula i 1x harry white. Resztę w większości podjadł robak - rozgrzebałam by sprawdzić co sie stało z nasionami. I postanowiłam dać szanse jednemu niewyrośniętemu nasionku (odmiana lemon), bo wygląda na niezgnite a robala nie zauważyłam - ale ruszylam je wiec moze nic z tego nie wyjść :) Inna rzecz ze jak kiełki podrosły to zdjełam okrycie szklarni, wiec mogłam juz dawno przesuszyć to jedno nasionko. Zobaczymy
A zdjęcia? dopadł mnie leń :P
czwartek, 14 lipca 2011
4 roślinki..
Kosodrzewina ok 16cm

Kosodrzewina ok 11cm wysokości (w pionie)

Powyższa kosodrzewina obok świerka (14,5cm)

Klon palmowy, w pionie ma 24cm. Nie jest za ładny, ale zobaczę, moze go jakos wyprowadze na bonsai.. na razie sprawdzam czy przeżyje cięcie korzeni ;]

a tu wsio ;)

PS
Odebrałam też wielodoniczke wiec własnie moczy sie pierwsza partia nasionek ;] jak cos wyrośnie to wstawie foto.
czwartek, 7 lipca 2011
no nie.
Niedawno pomacalam rosliny i wychodzi na to, ze kaudeks leciutko zmiękł - naczytalam sie na stronkach, ze to niedobry objaw. Ziemia oczywiscie nadal mokra, ale przynajmniej nie tak bardzo, jak przed przesadzeniem [podlałam mniej]. Bo wczoraj wieczorem jednak wywalilam ziemie i dalam drenaż z keramzytu + nowa ziemia :) Fot nie ma, bo wygladaja tak samo ;)
(skoro blog roslinowy to bede kazda, nawet bzdurna, informacje tu wstawiac :P)
(skoro blog roslinowy to bede kazda, nawet bzdurna, informacje tu wstawiac :P)
wtorek, 5 lipca 2011
Fijoł (a może raczej róża pustyni :P)
Ostatnimi czasy zachorowałam na adenium. I wbrew pozorom nie jest to choroba a nazwa roślinki ;-)
W związku z tym że dostałam fioła (niektórzy mieli juz okazję sie przekonać jak duzego), poczyniłam pewne kroki i dziś zawitały do mnie trzy sadzonki adenium obesum (odmiana "niespodzianka" :P) i jedna sadzonka adenium arabicum odm."petch na wang". :)

Jak widać, sprzedawca nieźle je zabezpieczył. Na początek zmierzylam i okazało sie ze A.obesum ma średnio 14 cm, a A.arabicum 10cm. Grubość kaudeksu (pnia) wynosi do 2cm. Są więc znacznie wieksze niż sie spodziewałam :)
Pierwsze co zrobiłam to oczywiście przesadzenie. I teraz sie martwie czy nie za drobnego żwiru użyłam na drenaż ;) Bo adenium choć lubi wilgoć to nie lubi stojącej wody. Cóż, czas pokaże czy mi rośliny nie zgniją :] A na razie wyglądaja tak:



Na ostatnim zdjeciu w tle jest też drzewko bonsai - karmona drobnolistna. Również dostało nową doniczkę.
Dzisiejsza fota ale jeszcze w starej doniczce:

Aktualnie okolo 17cm wzrostu i chyba ma 6 lat :) Nie dbałam o nią wcale, wiec musi byc niezwykle odpornym bonsai ;-)
PS
Adenium obesum to inaczej róża pustyni, stad tytuł notki ;)
W związku z tym że dostałam fioła (niektórzy mieli juz okazję sie przekonać jak duzego), poczyniłam pewne kroki i dziś zawitały do mnie trzy sadzonki adenium obesum (odmiana "niespodzianka" :P) i jedna sadzonka adenium arabicum odm."petch na wang". :)

Jak widać, sprzedawca nieźle je zabezpieczył. Na początek zmierzylam i okazało sie ze A.obesum ma średnio 14 cm, a A.arabicum 10cm. Grubość kaudeksu (pnia) wynosi do 2cm. Są więc znacznie wieksze niż sie spodziewałam :)
Pierwsze co zrobiłam to oczywiście przesadzenie. I teraz sie martwie czy nie za drobnego żwiru użyłam na drenaż ;) Bo adenium choć lubi wilgoć to nie lubi stojącej wody. Cóż, czas pokaże czy mi rośliny nie zgniją :] A na razie wyglądaja tak:



Na ostatnim zdjeciu w tle jest też drzewko bonsai - karmona drobnolistna. Również dostało nową doniczkę.
Dzisiejsza fota ale jeszcze w starej doniczce:

Aktualnie okolo 17cm wzrostu i chyba ma 6 lat :) Nie dbałam o nią wcale, wiec musi byc niezwykle odpornym bonsai ;-)
PS
Adenium obesum to inaczej róża pustyni, stad tytuł notki ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)